fbpx

Relacja z 47. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego Valvoline

Za nami kolejna edycja najstarszego wyścigu górskiego w Polsce, w której mieliśmy przyjemność uczestniczyć wraz z naszym partnerem – firmą GREGOR. W 47. Bieszczadzkim Wyścigu Górskim wystartowało, ze zmiennym szczęściem, 90 zawodników. Organizatorzy z pewnością mogli liczyć na niezawodnych kibiców, którzy przez kilkanaście miesięcy nie mieli okazji oglądać zawodników na wyścigowych trasach (poprzednia edycja wyścigu nie odbyła się ze względu na pandemię). Tym razem zmagania kierowców mogli podziwiać na żywo, ale również podczas transmisji w internecie, której oglądalność sięgała nawet 20 tysięcy. Jeśli Wy także chcecie poczuć te emocje obecne na trasie wyścigu z Wujskiego do Tyrawy Wołoskiej, poczuć niemal zapach wysokooktanowej mieszanki paliwa napędzającej auta wyścigowe na długiej prostej do prędkości grubo ponad 200 km/h i usłyszeć pisk opon trzymających auta na ciasnych nawrotach, koniecznie zobaczcie tę relację przygotowaną dla nas przez Bartka Kosiorka z XREPO.

Imprezy rangi mistrzostw Europy z pewnością nie mogli doczekać się nie tylko kibice, ale przede wszystkim zawodowi kierowcy. Bieszczadzki Wyścig Górski Valvoline był pierwszą tegoroczną rundą FIA IHC – Międzynarodowego Pucharu FIA w Wyścigach Górskich. Otworzył jednocześnie zmagania w FIA CEZ (Mistrzostwa FIA Strefy Europy Centralnej w Wyścigach Górskich) oraz w GSMP – Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski. Zawody stanowiły także 5 i 6 Rundę Mistrzostw Słowacji oraz 1 i 2 Rundę GSMP – Hist.

W dwudniowych zmaganiach zwyciężył Sebastien Petit, który z pewnością budził największe zainteresowanie wśród kibiców. W końcu jest on jednym najszybszych kierowców w europejskich wyścigach górskich. Francuz uświetnił Wyścig Górski doskonałą jazdą swoim bolidem Nova NP.01-2, wyprzedzając Igora Drotara (SVK, Skoda Fabia WRC) i Waldemara Kluzę (POL, Skoda Fabia). Za ich plecami toczyła się wyrównana batalia o ułamki sekund, decydujące o zajętych pozycjach w poszczególnych kategoriach i klasach.

Jedyny Polak startujący w kategorii 2 – tzw. bolidów,  Paweł Rzadkosz (Radical SR 3) zajął w Bieszczadach 4 miejsce. W Kategorii I – samochodów zamkniętych, popularnie nazywanych przez kibiców „dachami” zwyciężył Igor Drotar, wyprzedzając Waldemara Kluzę i Sebastiana Steca (POL, Ford Fiesta).

47. Bieszczadzki Wyścig Gorski – zwycięzcy w klasach kategorii 1:

  • Klasa 1 Waldemar Kluza
  • Klasa 2a Christian Zaleski (POL, Porsche 911 Turbo S)
  • Klasa 2b Bartłomiej Madziara (POL, BMW E 36 M3)
  • Klasa 3a Igor Drotar
  • Klasa 3b Roman Baran
  • Klasa 4a Peter Ambruz (SVK, Mitsubishi Lancer EVO IX)
  • Klasa 5a Bochumir Čambalik  (SVK Honda Civic)
  • Klasa 5b Wojciech Socha (POL, Renault Clio Sport)
  • Klasa 10a Jacek Madziara (POL, Subaru Impreza 555)
  • Klasa 10 b Janusz Jania ( POL, Honda Integra)
  • Klasa 10c Adam Wojtunik (POL, Honda Civic)
  • Klasa 11 Bartosz Tondryk (POL, Fiat Cinquecento)
  • Klasa 12a Tomasz Morawiec (POL Fiat 126p)
  • Klasa 12c Filip Piotrowski ( Fiat 126p)
  • Klasa 13 (Cross Cars) Teodor Kocur (POL, Semog Bravo).

W klasyfikacji aut napędzanych na przednią oś wygrał zespół Pumba Racing Team (POL, VW Scirocco), wśród aut tylnonapędowych najszybciej w wyścigu pojechał Bartłomiej Madziara. I wreszcie grupa E0, dedykowana młodym lub też debiutującym  kierowcom. Wśród nich najlepszym wynikiem popisał się Krzysztof Piterak (POL, Renault Clio Sport). We wprowadzonej w tym roku Kategorii Narodowej na najwyższym stopniu podium stanął Jacek Madziara.

Wśród aut historycznych bezkonkurencyjny okazał się Marek Suder (POL) startujący Fordem Sierra Cosworth –  to replika rajdówki Mariana Bublewicza, dobrze znana z tras Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski.

Kolejne zawody z cyklu GSMP już za niecałe dwa tygodnie. W dniach 4 – 6 czerwca kibice i zawodnicy spotkają się na 8. Wyścigu Górskim Magura Małastowska, rozgrywanym w okolicach Gorlic.

GSMP z Valvoline

Gorąco zachęcamy Was do śledzenia całego sezonu wyścigów górskich. My już powoli odliczamy kolejne kartki kalendarza do 24. Grand Prix Sopot-Gdynia w sierpniu, gdzie na pewno mocno zaznaczymy swoją obecność, by wczesną jesienią ponownie wrócić na południe Polski na 18. Wyścig Górski Prządki.

Zobacz pozostałe aktualności VTD:

Menu